O cenzurze

dem

O tak, myślę, że fajnie by było nieco wprowadzić odrobinę świeżego powietrza do tego nieco zastęchłego „pomieszczenia”. Każdy z nas odwiedza odczasu do czasu stronę naszej największej perełki scenowej – PLQ2 – i z dumą podziwia fakt, że na naszej scenie dalej ciągle się coś dzieje. Niestety przykrym jest fakt, że tam gdzie pojawiają się bogate w wartościowe rzeczy informacje, które cieszą nasze oczy zakrada się małymi kroczkami kłamstewko, na które jest przyzwolenie naszych nieomylnych organizatorów oraz adminów.

Chyba każdy czytał tego news’a. To na co chciałbym dziś zwrócić waszą uwagę jest mały akapit na końcu wiadomości

„Jednak nie wszystko wydaje się takie piękne i kolorowe i jak w każdym serialu musi być i ta zła strona. Na koniec przygotowałem dla was krótki opis wielkich nieobecnych którzy nie zaszczycili nas swoją nieobecnością w plq2. Dlaczego krótki zastanawiacie się pewnie, już odpowiadam, po co poświęcać czas na osoby ,które skupiły się na oszukiwaniu innych, korzystając ze wspomagaczy bo sami nie mogli udźwignąć presji i żeby wszystkie proporcje zostały zachowane postanowiłem taki mini ranking hall of shame przygotować dla was. Na koniec zobaczycie także wywiad jednym z przegranych zeszłej edycji plq2.
Hall of shame

1)Dem
Tego pana raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, oszukując adminów i złapany na chitowaniu na serwerze zapewnił sobie wilczy bilet do każdej z polskich lig których on sam nie poprowadzi(Lol).”

Ja rozumiem, że ktoś może mnie nie lubić, namiast nie rozumiem dlaczego ktoś ma mieć monopol na informację i rzekomą „prawdę”. W moim mniemaniu, jeśli chce się pełnić rolę news-writer’a należałoby pisać rzeczy, które są zgodne z prawdą. Pomijam już fakt, że cleaner nawypisał stek bzdur, bo, że niby jaki wilczy bilet, skoro za rok będę grać w PLQ2, co z tego, że nigdy nie czitowałem (tu trochę edukacji. Jak już spolszczamy angielski słowo, to róbmy to poprawnie by można było to czytać po ludzku. Cheat-> czit, a nie chit, no bo jak to czytać? „hit?” – litości).

Przechodząc do meritum newsa, czyli do cenzurowania. Przedkładam wam screenshot’a, gdzie prawdopodobnie cleaner, wykazuję się wielką ignorancją, zarzucając mi kłamstwo, w 1 poście (lol?), a następnie kasuje kolejnego posta…

Dlatego, chciałbym was skłonić do przemyślenia, czy my faktycznie chcemy najpierw takich prowokacji, a następnie żałosnej cenzury, niecierpiącej rzetelności informacji w sprostowaniach?

Rozumiem, że chce się komuś dopiec, mając za sobą ekipę organizatorów, no ale kogo, jak kogo, żeby mnie nazywać cziterem (nie „chiterem”), a następnie w tak żałosny sposób  zarzucać komuś kłamstwo (bo gdzie?) i kasować moje kolejne posty?

Cleaner! Nie popisałeś się. Myślę, że doskonale wpasowujesz się do ekipy, której przewodzi ponad (z tego co kojarze) 30 letni, dzieciaty, eX3cutor, który lubi obrażać czyichs rodziców niczym dojrzewający nastolatek.

Pozdrawiam serdecznie.

Ps.

Ci, któzy będą narzekać, że co takie posty robią na scenaq2.pl polecam przemyśleć co pewne osoby robią na niewłasciwych „stanowiskach”. Akcja (prowokacja i cenzura) zawsze będzie równać się reakcji.


3 Responses to “O cenzurze”

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.