Lekcja historii cz. 3.

rolo

Chyba każdy z nas ma tak, że kiedy wspomina dawne czasy, to wiele rzeczy idealizuje. Dawniej było lepiej, powietrze czystsze, dupy ładniejsze, krzyża każdy bronił itd.… Moja mózgownica własnie tak zapamiętała opisywany tu filmik, swojego czasu bardzo płodnego moovie makera ze ‘Szwecyji’. Filmik, o którym kiedyś, w czasach, kiedy moje quakowanie raczkowało, Goofy z klanu M-c powiedział, że to najlepsze fragi, jakie widział na oczy. Mowa oczywiście o „Highlights from Bubkez”. Tadadadam!

Nie pamiętam który to był rok, ale pamiętam to wrażenie: ła, Szwed, a to wymiatacze, kurwa, też kiedyś bym tak chciał. Jednak niedawno odświeżyłem sobie wspomnienia kolejną projekcją HFB i powiem wam coś: aż takiego szału nie ma:<.

Film zaczyna się ok. 2,5 minutowym intrem, zawierającym prezentacje najpopularniejszych mapek z q2, a także skriny z najlepszych akcji. Pomysł fajny, jednak później jesteśmy skazani na oglądanie znowu tych samych fragów, a te największe rarytasy bubztah pokazuje nam nieraz i 3 razy. Znaczy się, nudnawo. Przynajmniej wizualnie film nadal jest atrakcyjny, dobrze się go ogląda, ale z racji wspomnianych powtórek ( a najlepsze i tak są okraszone replayami ), a także tego ,że akcje są najczęściej długie, jego atrakcyjność spada. Muzyka za to broni się do dziś, Bubkez wybrał przebojowe sztuki, które stanowią dobre tło dla radosnego mordowania. Jeśli jednak chodzi o samo mordowanie, to jest… różnie. Akcje mocno zajebiste ( np. kombosy z gl ) przeplatają się z ‘takimi sobie’, a parę jest takich, które pasują do fragmovie jak Krystkian Pudzianowski do mikrofonu. Skitu, sam bym wolał zrobić krótszy film, niż zaniżać poziom. Piszę to z ciężkim sercem, bo pamiętam, że za młodu jarałem się każdym fragiem jak teraz płytą Buki:<. Smuteg, jak to czas wypacza niektóre rzeczy. Nie twierdzę jednak, że film jest słaby. Po prostu parę elementów nie wytrzymało próby czasu, ale w momencie pojawienia się tego video jak najbardziej mogły robić wrażenie. Do czary goryczy dorzucę jeszcze jeden, wg. mnie poważny zarzut: fragi tylko z dm1. SmuteGx2.

Pamiętam, jak Goofy powiedział mi po pierwszym obejrzeniu Highlightsów, że póki co Polacy nie mają szans ze Szwedami. Czas pokazał, że jednak nie tylko byliśmy w stanie walczyć z nimi jak równy z równym, ale także ogrywać ich w wielkim stylu. Dawne czasy kafejek, kiedy scena była wielka, fragi zajebistsze, muzyka bardziej bujała i ogólnie było lepiej. Nawet jeśli tylko wydaje mi się, że było, to nic, w końcu wspomnienia dlatego są piękne, że z czasem się lekko podkolorowywują. Peace.

Link: http://www.youtube.com/watch?v=dZd2U36H5lI

http://www.youtube.com/watch?v=dZd2U36H5lI

Link: http://www.youtube.com/watch?v=Tz64VB0b4I8

http://www.youtube.com/watch?v=Tz64VB0b4I8

Niestety, bez oryginalnego soundtracka:<


Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.