Lekcja historii cz. 4

rolo

i�?”Dzisiaj mamy czilaA�t, klimat wciA�A? nam sprzyja, z bitem chodzi szyja, rl leci w ryja. CzilaaaaaaaaaaaaaaaaaA�t!”. Bo to jest tak: Quake to gra, a jak gra to relaks, a jak relaks to wiadomo. Sam jestem z tych, co czA�sto o tym zapominajA�, a potem lecA� kurwy i A?ale. Nie jestem wiA�c odpowiedniA� osobA�, aby kogoA� pouczaA� o spokoju, dlatego szybciutko przejdzmy do meritum. WeA?my dziA� pod lupA� filmik, ktA?ry wg mnie jest esencjA� czillu, pozostajA�c przy tym A�wietnA� reklamA� samej gry. Panie i Panowie, poznajcie ON1′S Chill out.
I see You…and hear loud and clear.

Zacznijmy wiA�c od strony wizualnej. MoA�ci Pan Marek postawiA� na sprawdzony pak q2tv, ktA?ry napA�dzaA� min. drugA� czA�A�A� PFF. Jest wiA�c przejrzyA�cie i przyjemnie, a jednoczeA�nie doA�A� surowo. Konceptualny minimalizm (nesquik sprawdA? w sA�owniczku) sprawia, A?e produkcja obyA�a siA� bez efektA?w specjalnych. Dla mnie to zaleta, wszak filmy sA� dla fragA?w, a nie oczojebnych fajerwerkA?w. Beefquake jak zawsze spoko, dodajA�c od siebie charakterystycznego rozmycia. Chill out to chyba jedyny filmik q2, ktA?ry zostaA� w caA�oA�ci wyprodukowany w slo mo. CaA�oA�A� kozacko wspA?A�gra z muzykA�, ktA?rA� Armio-krajowco-toczka dobraA� idealnie. Leniwa melodia sprawia, A?e mamy ochotA� zaA�oA?yA� A�apki na kark i odchyliA� siA� w fotelu. Mimo tego nie usypia, tylko pA�ynie razem z obrazem, delikatnie go podkreA�lajA�c. Ode mnie za oprawA� AV gromkie fap fa.. znaczy klask, klask!

Hi’s gotta gun!

Fragi na Wypoczynku Pana ZA�o (:D) sA� rA?A?ne: rl miecie, rg miecie, gl miecie. Airrocketsy, streaksy, combosy (rl+rg), czyszczenie Reda z granatA?w, no normalnie caA�y przekrA?j mordu. Jednak z uwagi na dA�ugoA�A� filmiku (niecaA�em piA�A� minut), a takA?e fakt, A?e wszystko tu sunie jak „trabant po koleinach” owych fragA?w nie ma za duA?o. To wg mnie chyba jedyna wada filmu, bo zwyczajnie czuA� niedosyt, a rA�czki same wyciA�gajA� siA� do monitora z cichutkim gimme, gimme more.
O synchronizacji pisaA� nie bA�dA�, wszak nie kaA?demu na tym zaleA?y, a nota bene jest to tylko dodatek.

Take it easy.

Starsze filmiki majA� to do siebie, A?e pod koniec niejako rozA�adowywaA�y napiA�cie wywoA�ane ciA�gA�ym sianiem rozkurwu. Owe czillout party znaleA?A� moA?na chociaA?by w obu PFF, czy w pierwszym Synthesized. CaA�oA�A� dzieA�a onimushy to jednak czillout w innym znaczeniu. Nie znajdziemy tu „loli-pindoli” [(c) Dza]. CaA�oA�A� wypeA�niona jest akcjA�, ktA?rej ukazanie udowadnia, A?e nie trzeba montowaA� agresywnego, barwnego filmu, by jednoczeA�nie oddaA� ducha gry. PragnA� przez to powiedzieA�, A?e movie nie zamula, bo choA� po obejrzeniu raczej nie najdzie nas ochota na natychmiastowe odpalenie q2, to jednak chA�tnie wciskamy Repeat. A potem znowu. A potem teA?.

Czillen am Grillen.

SA�A?wko na koniec: filmik jest jebczy. OglA�da siA� go A�wietnie, pozostawia po sobie dobre wspomnienia, a jednoczeA�nie pokazuje, A?e nie trzeba robiA� fajerwerkA?w w oczach, a muzykA� urywaA� cymbaA�, bo stworzyA� obraz oddajA�cy tak dobrze charakter Quake’a. Jak dla mnie klasyka. Pozdro Panie Marku!

http://www.youtube.com/watch?v=RXcgxNExdFY


4 Responses to “Lekcja historii cz. 4”

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.